Rodzina z dwojgiem dzieci mieszka w domku w zabudowie szeregowej w regionie Rotterdam. Podczas dwutygodniowych wakacji pękł wąż doprowadzający do zmywarki. Woda przez jakiś czas niezauważona płynęła po posadzce kuchennej i rozlała się do przyległego salonu i przedpokoju. Gdy rodzina wróciła, część parteru była zalana. Drewniana podłoga się wypaczyła, panele w przedpokoju spuchły, a części szafek kuchennych zostały nieodwracalnie uszkodzone. Wilgoć dotarła także do skrzynki bezpiecznikowej.
Rodzina natychmiast zgłosiła szkodę swojemu ubezpieczycielowi mienia i nieruchomości. Łączną szkodę oszacowano globalnie na około 55 000 euro na naprawę, plus koszty tymczasowego zakwaterowania, ponieważ mieszkanie przez pierwsze tygodnie nie nadawało się do zamieszkania.
Ubezpieczyciel wysłał na miejsce eksperta, który ustalił, że pęknięcie węża prawdopodobnie zaczęło już od jakiegoś czasu przed wykryciem szkody kapać. W raporcie skonkludowano „stopniowo wnikającą wilgoć”, która według warunków polisy miała być wyłączona. Na tej podstawie roszczenie zostało w większości odrzucone. Obiecano tylko niewielką rekompensatę za prace porządkowe.
Dla rodziny ten wynik był nie do przyjęcia: zgłosili zwykłe pęknięcie węża, doświadczone jako nagłe zdarzenie, i ponadto nie mieli żadnego sygnału przed wakacjami, by ze zmywarką coś było nie tak.
Krantz & Polak Resolve został zaangażowany do drugiej opinii. Uruchomiliśmy trzy rzeczy jednocześnie.
Najpierw techniczne dochodzenie wspólnie z niezależnym instalatorem dotyczące faktycznego pęknięcia węża. Wykazało, że chodziło o nagłe rozdarcie stosunkowo nowego węża, prawdopodobnie spowodowane uderzeniami ciśnienia w instalacji wodnej. Nie było zużycia przez długi okres, a pęknięcie było jednoznacznie świeżej daty.
Następnie zażądaliśmy stanów liczników u przedsiębiorstwa wodociągowego. Wzorzec zużycia pokazał, że wysokie zużycie naprawdę wzrosło dopiero w ostatnich dniach przed powrotem. To wspierało tezę, że wyciek trwał co najwyżej kilka dni, nie tygodnie.
Wreszcie skrupulatnie objaśniliśmy warunki polisy. Wyłączenie dla „szkody stopniowej” w tych polisach jest przeznaczone dla sytuacji takich jak powoli gnijące drewno czy latami przeciekające rynny — nie dla nagłego pęknięcia, którego skutki dopiero później ujawniają się podczas nieobecności mieszkańców. Tę interpretację poparliśmy odesłaniami do porównywalnych orzeczeń w podobnych sporach.
Po złożeniu raportu kontr-ekspertyzy i wspólnym spotkaniu ubezpieczyciel wycofał stanowisko o szkodzie stopniowej. Roszczenie zostało integralnie uznane.
Ostateczna wypłata wyniosła około 64 500 euro: ok. 53 000 euro na naprawę podłóg, mebli kuchennych i malowanie, a obok tego niemal 11 500 euro za sześć tygodni tymczasowego zakwaterowania plus przechowanie mienia. W ten sposób rodzina mogła w pełni przywrócić mieszkanie i uzyskała pewność, że żadna pozostała szkoda nie obciąży ich własnego budżetu.
Dla rodziny uznanie, obok kwoty, było przede wszystkim ulgą: odmowa z powodu technicznej zawiłości szybko czuje się jak osobisty zarzut, podczas gdy sednem była po prostu pęknięta rura.